8.11.15

Niegodna

Coś iskrzy
między Tobą a mną
Czuję to na skórze
jakby lekko poraził mnie prąd
Niewinne słowa,
naiwne czyny
Patrzyłeś na mnie ukradkiem.
Nie dane Ci było
spojrzeć mi w oczy
Nie godna byłam
dotyku Twej skóry
Niegodna jestem
Chowam twarz
I nigdy Ci nie powiem
jak często staram się
przypomnieć Twój zapach
Jesteś moim cudem
Ja - Twoim przypadkiem


-Patrycja Antol


8.11.15

Wisielec


 
"Na szarej sukience ciemne plamy
Na rękach i twarzy liczne szramy
Śmiech wygaszony, oczy szklane
Dwie dusze w jednej, obydwie niechciane
Świat je odrzucił bo były inne
Niezwykle groźne, a jakże niewinne
Ludzie patrzyli, gadali różnie
Chcąc się nad nimi wywyższać  próżnie
Ich cel był jeden, idea zła
Sprawić, by one dosięgły dna
By doznały bólu, cierpienia strasznego
Ich czyny był dowodem okrucieństwa wszelkiego
Dziewczyna była jedna, życia były dwa
I nie wiadomo jak, lecz odbiły się od dna
I przysięgły zemstę krwawą i miażdżącą
By zniszczyć wywłokę demona chroniącą
I zrobiła to mimo głodu sumienia
Zniszczyła żmiję, skróciła cierpienia
A zwłoki potwora, który zniszczył jej świat
Znaleziono w mieszkaniu z krwawym napisem "kat"
Fragmenty mięsa i narządów ofiary
Upchnęła w przeróżne kąty i szpary
Krwią rysowała kwiaty i zwierzęta
"Teraz nasz wyczyn każdy zapamięta"
I stoi przed lustrem, wpatruje się w odbicie
Twarz umazała sobie obficie
Uśmiechając się, rzekła "Teraz na nas pora"
Wyszła, zostawiając rozprute ciało potwora
Las szeptał do niej, wiedział, co zrobiła
Teraz każda gałąź ku niej się chyliła
Na polanie stało drzewo, samotne i wysokie
Na boki rozpostarło swe konary szerokie
To na nim zawiesiła swoją pętle zbawienia
Wspięła się na nie, powiedziała "Do widzenia"
Słońce powitało bladą dziewczynę
Oświeciło swym blaskiem jej usta sine
W niej skryta była dusza, której nikt nie kochał
Nikt za nią nie tęsknił, nikt nie zaszlochał
Wisielczy koniec nastąpił bo dwa życia w jednym
 Zniszczyły kwiat istnienia, jego płatki zwiędły
A opętanej dziewczyny pochowanej w lesie
Śpiew ostatnim tchnieniem wicher w świat poniesie"

-Wereł

dopisek od autora: 
Boję się trochę upubliczniać moje wiersze. Każdy jest pod jakimś względem mną.

6.11.15

Czas


Widziałam cię trzy dni temu,
pod lasem.
Widziałam twój wzrok,
błądzący od drzewa do drzewa.
Widziałam twoją niepewność,
jakby coś się miało kryć w zaroślach.
Widziałam twój strach,
większy niż przedtem.
Ale ty mnie nie zauważyłeś,
nie miałeś prawa.
Zawsze z tobą jednak będę.
Do ostatniego uderzenia serca.

-Alicja


Dopisek od autora: wszystkie wiersze pisałam sama, w przypływach emocji lub ich całkowitego braku. Są one po prostu dla mnie ważne jako przekaz moich uczuć w różnych chwilach. Chcę się nimi podzielić, bo wiem, że tutaj nikt mnie za to nie skrzyczy, a może i nawet ktoś pomoże odnaleźć się w tym świecie.

6.11.15

Głos ciszy


Uciekam stąd, brnę przed siebie,
rzucam się w przepaść, lecz
nie mogę
Coś ciągnie mnie do góry,
pcha ku niebu
i kiedy moje nogi ziemi dotykają
już wiem.
Idąc do lustra nie widzę odbicia mego.
Patrze w obce oczy.
Spokojne, bez bólu.
To nie te, które się boją.
I wtedy słyszę,
I wtedy już wiem,
że pośród ciszy
jestem tam na dnie.


-Alicja

dopisek od autora: wszystkie wiersze pisałam sama, w przypływach emocji lub ich całkowitego braku. Są one po prostu dla mnie ważne jako przekaz moich uczuć w różnych chwilach. Chcę się nimi podzielić, bo wiem, że tutaj nikt mnie za to nie skrzyczy, a może i nawet ktoś pomoże odnaleźć się w tym świecie.

6.11.15

Królu mój


Ku Twej uciesze, ku czci Twojej
Dław się radośnie dniem udręki mojej
Zabrałeś mi wszystko co miałam
I to, co mieć chciałam
Królu Bezwzględnych Cisz
Królu Demonicznych Zgliszcz
W tej całej jedności jesteśmy sami
A ty, Królu, jesteś między nami
I czekasz aż któreś z nas się potknie
Ku Twej uciesze niedługo będzie moja kolej.


-Alicja

dopisek od autora: : wszystkie wiersze pisałam sama, w przypływach emocji lub ich całkowitego braku. Są one po prostu dla mnie ważne jako przekaz moich uczuć w różnych chwilach. Chcę się nimi podzielić, bo wiem, że tutaj nikt mnie za to nie skrzyczy, a może i nawet ktoś pomoże odnaleźć się w tym świecie.

6.11.15

Szczęki


I kiedy tysiące szczęk się otworzy,
I kiedy ich ostre zęby się zacisną
Wtedy wszystkim serce zmrozi
Wtedy duchy na drzewach zawisną
Wszelkie stwory strawę mieć będą
Ucieszą się, drzwi zatrzasną
Drogę odwrotu odetną
I z rąk swych nie puszą
I do ostatniej krwi walczyć będziemy
Pomimo przegranej nie struchlejemy


-Alicja

dopisek od autora: wszystkie wiersze pisałam sama, w przypływach emocji lub ich całkowitego braku. Są one po prostu dla mnie ważne jako przekaz moich uczuć w różnych chwilach. Chcę się nimi podzielić, bo wiem, że tutaj nikt mnie za to nie skrzyczy, a może i nawet ktoś pomoże odnaleźć się w tym świecie.

6.11.15

Przepaść


Składam ręce w modlitewnym geście.
Patrzę na światła zapalone w całym mieście.
Oglądam się za siebie.
Modlę, by nie spotkać tu ciebie.
Szepty.
Ból.
Wspomnienia.
Chcę znaleźć się już w błogim pustostanie.
Robię ostatni krok przed siebie.
Cofam w połowie nogę, wiatr włosy mi rozwiewa.
Robię rozbieg, widzę ostatni blask nieba.


-Alicja

dopisek od autora: wszystkie wiersze pisałam sama, w przypływach emocji lub ich całkowitego braku. Są one po prostu dla mnie ważne jako przekaz moich uczuć w różnych chwilach. Chcę się nimi podzielić, bo wiem, że tutaj nikt mnie za to nie skrzyczy, a może i nawet ktoś pomoże odnaleźć się w tym świecie.

6.11.15

Ogień


Ten kot jest sam,
sam w domu.
Jest chory
i tuła się wszędzie.
Oczka mu ropieją
a nikt w nie nie spojrzy.
Miałczy cichutko, kiedy lecą iskry.
Nikt go nie słyszy.
Tłum się zbiera, ludzie krzyczą
"Pożar, pożar, uciekać!"
A o małym kotku nikt nie pomyśli.
I dom się pali i wszystko runie,
a kotek płonie i zostaje w ruinie.


-Alicja

dopisek od autorki: : wszystkie wiersze pisałam sama, w przypływach emocji lub ich całkowitego braku. Są one po prostu dla mnie ważne jako przekaz moich uczuć w różnych chwilach. Chcę się nimi podzielić, bo wiem, że tutaj nikt mnie za to nie skrzyczy, a może i nawet ktoś pomoże odnaleźć się w tym świecie.

6.11.15

Spowiedź



Wyjawiam swe grzechy.
Tobie.
Obiecuję poprawę.
Samej sobie.
Chcę być człowiekiem.
Coś w środku siedzi.
Zadaję nieskończone pytania.
I wciąż szukam odpowiedzi.
Pytają dlaczego.
Dlaczego się męczę.
Staję na baczność.
Unoszę do serca rękę.
Zamykam oczy i szepczę.
"Za moją udrękę..."

-Alicja

dopisek od autora:  wszystkie wiersze pisałam sama, w przypływach emocji lub ich całkowitego braku. Są one po prostu dla mnie ważne jako przekaz moich uczuć w różnych chwilach. Chcę się nimi podzielić, bo wiem, że tutaj nikt mnie za to nie skrzyczy, a może i nawet ktoś pomoże odnaleźć się w tym świecie.

5.11.15

(nie)przypadki


Kiedy dłoń ma wpadła w Twoją
Świat stanął na głowie
Serce nie biło tak samo
Niebo przestało mieć kolor nieba
Słońce przestało być tylko słońcem
Każdy dotyk wiatru przypominał
dotyk Twojej dłoni
Tak delikatny,
tak nieśmiały
Nie mów mi nigdy, że
to był przypadek
Przypadki nie dotykają tak czule


-Patrycja Antol

4.11.15

"Jesień w parku"


- Julia Jurzyk
Od autorki: Mój (chyba najlepszy, jak na razie) obraz malowany farbami olejnymi na płótnie, dzielnie pracuję nad kolejnym dziełem.

4.11.15


- Wiktoria Fibor
Od autorki: Rysowanie kwiatków było męczarnią ale chyba się opłaciło B))


4.11.15



Chcę znów pisać wiersze,
ale brak mi słów, gdy przykładam do kartki
pióro
i gdy szarpię stronę stalówką,
zostają tylko dziury

a wszystkie słowa gubię do ciebie
podczas samotnych spacerów



- Aleksandra Biernacka

Od Autorki: Krytyka mile widziana, byle uzasadniona.

3.11.15

Jak wysyłać?

Wszystko wysyłamy na pocztę (dinusiowatworczosc@gmail.com)

Byłoby miło gdybyście używali poniższego szablonu przy wysyłaniu, wtedy łatwiej to uporządkować :-)


[Kategoria] Tytuł pracy/dzieła:
Imię i nazwisko (lub pseudonim):
Dopisek od autora:
Gatunek: Radosny, melancholijny itp...
 


2.11.15

Pierwszy post - co i jak

Witam na skromnym blogu z dinusiową twórczością. Każdy może się zaangażować w pomoc na blogu, organizację i inne takie rzeczy, wszelka pomoc zostanie na pewno doceniona.
Ten blog będzie magicznym i przejrzystym miejscem! Będą na nim umieszczane fotografie, wiersze, opowiadania i inne kreatywne rzeczy stworzone przez naszą dinusiową rodzinkę. Istnieje możliwość wysłania swoich prac anonimowo, oczywiście nie tak zupełnie anonimowo - bo jakoś trzeba się zgadać.
Boisz się słów krytyki? - Spokojnie, na końcu każdej notki będzie prośba żeby takie słówka nie padały.
Prywatność, prawa autorskie - wszystko będzie podpisywane imieniem i nazwiskiem/pseudonimem autora,  chyba że cenisz sobie anonimowość; wtedy wystarczy tylko napisać żeby niczego nie dodawać.
Etykiety - wszystko będzie ładnie "posortowane", wiersze tam gdzie wiersze, zdjęcia tam gdzie zdjęcia, tak żeby nie było bałaganu bo wtedy gorzej się przegląda i omija to co najważniejsze!
Jeśli chcecie żeby cokolwiek znalazło się na blogu to możecie po prostu napisać w komentarzu, na facebooku(pod postem lub do osób które to zorganizowały) ewentualnie będę latać po grupie i pytać się czy mogę umieścić takie perełki na blogu.
Najlepszą drogą jest email: dinusiowatworczosc@gmail.com
Szablon stworzony przez Arianę | Technologia Blogger | X X